Nie pochwalamy tej pozycji noszenia (w szczególności w nosidełkach sztywnych, ale również w chustach) ponieważ:
Nie ma tu mowy o żadnej bliskości, dziecko jest raczej dodatkiem przypiętym do rodzica, nie czuje jego ciepła, nie słyszy bicia jego serca, ani kojącego głosu.
- Jeżeli nawet uda się dziecku zasnąć w tej niewygodnej pozycji, jego niczym nie podparta główka opada w niekontrolowany sposób.
- Dziecko narażone jest na nadmiar bodźców, jego delikatny układ nerwowy poddawany jest nieustannej stymulacji, przed którą nie może się schronić wtulając w rodzica. Konsekwencją nieograniczonego bombardowania wrażeniami jest stres objawiający się nadmierną lękliwością, płaczliwością, problemami z zasypianiem.
- Rozwijający się kręgosłup dziecka ?dociśnięty? jest płasko do klatki piersiowej noszącego, co uniemożliwia zachowanie jego naturalnej krzywizny.
- Wystarczy jeden rzut oka, aby stwierdzić, że dziecku zwisającemu jak pajacyk z majtającymi nóżkami i rączkami po prostu nie może być wygodnie.

Jak kupować
Kontakt
Twój koszyk
szukaj